Epidemia dżumy na Warmii i Mazurach

NIEWYOBRAŻALNA TRAGEDIA, JAKA DOTKNĘŁA WARMIĘ i MAZURY w latach 1708-1711.


Epidemia Dżumy na MazurachOchronny ubiór medyka w okresie walki z epidemią dżumy w XVIII wieku, składający się z maski w kształcie dzioba, długiego czarnego płaszcza z kapturem oraz kapelusz z szerokim rondem. Specyficzny kształt maski pełnił określone zadanie - do dzioba wkładano olejki eteryczne, które tłumiły unoszący się zapach rozkładających się zwłok.

Dżuma przybyła wraz z pielgrzymami

Otóż powracający z Torunia pielgrzymi przywlekli do Białut - (obecnie powiat działdowski) - dżumę (chorobę wywoływana przez bakterie roznoszone przez żerujące na szczurach pchły, wszy oraz pluskwy). Podstawowym źródłem choroby były przemarsze wojsk szwedzkich, które w 1701 roku przekroczyły granice Rzeczpospolitej (pierwszy przypadek choroby odnotowano w lazarecie w Pińczowie). 

Śmierć dotknęła blisko połowę ludności regionu

Ludzie umierali w domach i w lasach, gdzie próbowali się chronić przed zarazą. Zmarła wówczas na nią połowa ludności regionu. Najbardziej wyludnione zostały miasta: Lidzbark Warmiński, Braniewo, Biskupiec, Reszel i Olsztyn. 

Najpierw zmarłych chowano wokół kościołów, a później na wydzielonych cmentarzach. Najwięcej ofiar epidemia dżumy pochłonęła w Nidzicy, Giżycku, Ostródzie, Rynie, Reszlu i Biskupcu. Straty te spowodowały zmiany w ówczesnych układach społeczno-narodowościowych. W wyniku choroby brakowało rąk do pracy, w efekcie czego głód stał się po dżumie drugim najgroźniejszym zabójcą. Ich konsekwencją było sprowadzono na te ziemie Salzburczyków w pierwszej połowie XVIII w. oraz lokacje nowych miasteczek mazurskich.

Epidemie upamiętniono przez pieśni morowe (m.in. Mór w Prusach w roku 1709, autorstwa Michała Grodzkiego, w poezji, postawiono pamiątkowe krzyże przydrożne i i kaplice.

 

CIEKAWOSTKA:

Epidemia zapoczątkowała stosunkowo popularny zabobon, mający uchronić przed chorobą. Należało w tym celu odkopać zwłoki zadżumionego - chodziło jednak o konkretnego trupa, który miał ponoć pożerać własne ciało. Po wykopaniu zwłok zalecano odrąbać głowę, umieścić pod pachą nieszczęsnego nieboszczyka i ponownie zakopać.

Samo nadejście zarazy miała natomiast zapowiadać mgła, częste zmiany pogody oraz obfitość pająków, much i żab.

______________________________________

Cyt. z Encylopedii Warmii i Mazur.

 


kategoria: Historie i Legendy z Mazur     1 komentarze

1 komentarzy

avatar
Bęcki
2016-01-30 16:44:16
Dzisiaj ludzie pomyśleli by że to armagedon. Trzeba dziękować ze żyjemy w tak spokojnych czasach
Reply

Dodaj komentarz