Obchody Bitwy pod Grunwaldem

Około 1300 rekonstruktorów, 100 tysięcy widzów. Jest to jedna
z największych tego typu imprez na świecie.

W rocznicę bitwy pod Grunwaldem przeprowadzana jest rekonstrukcja tych wydarzeń. Cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem ściągając mnóstwo gości nie tylko z Polski, ale i zza granicy.

Maszerujace odziały Polsko-Litewskie

Imponujące starcie około 1300 rycerzy, piechurów, łuczników. Wszystko odbywa się tak, jak w 1410 roku: wręczono dwa nagie miecze przez poselstwo krzyżackie polskiemu królowi oraz odśpiewano „Bogurodzicę”. Cały spektakl został uświetniony komentarzem lektora oraz budującą napięcie muzyką.


Niezwykła widowiskowość - lśniące zbroje warte nawet kilkanaście tysięcy złotych, konie, husyckie wozy bojowe - różnorodność i rozmach to wizytówka "Grunwaldu". 

Obchody to nie tylko sama bitwa, ale szereg imprez towarzyszących: koncerty, wykłady, warsztaty które trwają przez cały tydzień. Niebywałą atrakcją są turnieje: Mistrzostwa Polski w Walkach Rycerskich, Drugie Mistrzostwa Polski Miecza Długiego „O Srebrny Miecz Grunwaldu”, turnieje łucznicze, a w międzyczasie można posłuchać ciekawych wykładów historyków.


Zakosztuj życia w średniowieczu

mieszkając w obozie rycerskim, gdzie przebywają rycerze, chłopi, rzemieślnicy z sąsiadującego z obozami jarmarku ubrani w obowiązujące stroje historyczne oraz wyposażenie. Reguły funkcjonowania w obozach rekonstruktorów nakazują bowiem życie takie, jak w ówczesnych czasach. Dlatego w obozowiskach gotuje się w glinianych garnkach na ogniskach, pije z glinianych kubków, kroi ogromnymi nożami „wprost od kowala”'. 

Muzycy swoją grą umilają czas mieszkańcom obozu rycerskiego.
 


Jeden z popularnych sposobów zarobkowania w epoce.
 
 

Przez obóz przewija się nawet do 4 tys. ludzi.

 

Jarmark rodem z XV wieku

Ciekawą atrakcją dla odwiedzających jest jarmark, na którym możesz kupić osobliwe produkty. Mają tutaj swoje stragany płatnerze u których można nabyć ręcznie kute zbroje płytowe, kolczugi oraz broń białą: miecze, buławy, topory. Dużym zainteresowaniem cieszą się średniowieczne stroje i biżuteria. Możesz także zaopatrzyć się we wszelkiej maści rękodzieło, wyroby garncarskie itp. A na głodnych i spragnionych czeka nietuzinkowe jadło: mięsiwa pieczone w pniu drzewa lub herbata parzona z dzwona.

Jarmark przyciąga odwiedzajacych swoim niecodziennym towarem

 


Wyroby garncarskie robione tradycyjnymi średniowiecznymi metodami

 

 Jedna z największych bitew średniowiecznej Europy

Tak w krótkim zarysie wyglądała prawdziwa BITWA POD GRUNWALDEM, jedna z największych bitew średniowiecznej Europy – stoczona została 15 lipca 1410 roku na polach pomiędzy Grunwaldem, Stębarkiem i Łodwigowem pomiędzy wojskami króla Jagiełły i księcia Witolda, a wojskami zakonu krzyżackiego.

Rozpoczęła się późnym przedpołudniem atakiem jazdy krzyżackiej, która odepchnęła w zażartej walce wojska litewskie (40 chorągwi) pod wodzą wielkiego księcia Witolda. Litwini zaczęli uciekać (zgodnie z niektórymi wersjami ucieczka miała być pozorowana). W pościgu wzięły udział poważne siły zakonne, które wróciły na główne pole bitwy, już po jej rozstrzygnięciu, pewne swego zwycięstwa.

Nastąpił decydujący atak polskiej ciężkozbrojnej jazdy (50 chorągwi), która rozerwała zasadniczy korpus sił krzyżackich i umożliwiła przeprowadzenie decydującego ataku lekkiej jazdy i ukrytej w zaroślach piechoty. Bój trwał sześć godzin. Przewagę na placu boju miały praktycznie cały czas wojska dowodzone przez króla Polski.

Resztki wojsk krzyżackich w popłochu uciekały spod Grunwaldu. Do zmroku wojska zakonu zostały doszczętnie rozgromione, a ich obóz - zdobyty w 15 minut i splądrowany. Obrońców wyrżnięto. Uciekinierów z pola bitwy ścigano jeszcze przez 20 km. Nazajutrz po bitwie odnaleziono ciało wielkiego mistrza. Zwycięstwo było przełomem w walce z zakonem i kresem jego potęgi.

Inscenizacja przyciąga widzów z całej Polski i zagranicy



kategoria: Imprezy, rekonstrukcje     1 komentarze

1 komentarzy

avatar
donovan
2015-08-03 23:53:54
Świetna impreza, szczególnie dla pasjonatów historii, szkoda że to kawał drogi z Przemyśla. Ale może za rok, którz to wie...
Reply

Dodaj komentarz